środa, 19 września 2012

Nowe językowe nabytki!

Pod koniec zeszłego tygodnia zakupiłem w księgarni internetowej nowe materiały do języka angielskiego i niemieckiego, gdyż szukałem urozmaicenia w ich nauce. Jaka więc była moja radość, gdy w poniedziałek po przyjściu ze szkoły czekała na mnie nowa paczka! Nie czekając ani chwili, rozpakowałem książki i pudełko fiszek. Poniżej przedstawiam moje nowe nabytki:





Od góry:
Angielski. 600 fiszek Phrasal Verbs z ćwiczeniami
Wielka gramatyka języka angielskiego
Angielski dla średnio zaawansowanych
Niemiecki Gramatyka


A może Wy korzystaliście już z któregoś z wyżej wymienionych produktów?  Jakie są wasze opinie? Zachęcam do komentowania.


18 komentarzy:

  1. Nie korzystałam z żadnego niestety i wiesz, co? Zazdroszczę Ci, że Ty masz taką okazję! Muszę też się zaopatrzyć w coś podobnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z nimieckiego to lepiej repetytorium gramatyczne Benzy - wszyscy ktorzy mnie uczyli tego jezyka powtarzali to jak mantre. A teraz, po paru latach zgadzam sie z nimi calkowicie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałem o tej pozycji, dużo osób ją chwali. Nam nadzieję kiedyś z niej skorzystać - bo teraz mam już materiałów, że ho ho ;)

      Usuń
  3. Nie korzystałam z tych książek, ale na fiszki z phrasalami poluję już ho-ho i jeszcze trochę, sama nie wiem ile czasu. Niestety zawartość mojego portfela (hm, a raczej jej brak) już od dłuższego czasu wygrywa z jakąkolwiek zachcianką związaną z zakupem materiałów do nauki języków obcych. :(
    Mam nadzieję, że zmieścisz recenzje tych książek na swoim blogu, mnie szczególnie interesuje gramatyka angielskiego i repetytorium z niemieckiego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, muszę przyznać, że "trochę" wydałem pieniędzy na te materiały do nauki, ale poświęciłem na to własne oszczędności, bo czego się nie robi dla pasji? :-)
      Postaram się oczywiście zamieścić recenzje książek. Co do samej gramatyki z angielskiego - jak na razie możesz zobaczyć jej ocenę na blogu Pauli, choć może ukaże się ona także niedługo u mnie ;-)

      Usuń
  4. Ja muszę na 6 przerobić repetytorium od pani i słówka i zagrzałeś mnie do nauki! ^^ Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. fiszek nie lubię, do phrasali najlepsze jest inne podejście niż wkuwanie z karteczek. Zobaczymy jak obie pójdzie nauka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie fiszki to właśnie odskocznia od zwykłego wkuwania, ale każdy może mieć inne zdanie :-)

      Usuń
  6. Ma pierwsze dwie pozycje, o obu możesz w sumie przeczytać na blogu. W skrócie: gramatykę bardzo sobie chwalę, w gorszych chwilach zawsze mi pomagała, a fiszki jak to fiszki. Te od czterech głów są ogólnie lepsze, ale dobrze mi się też uczy z tymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo i gramatykę niemieckiego też mam. Ostatnio non stop jest pod ręką, bo wreszcie się porządnie za niemiecki zabrałam, więc jak mam jakieś wątpliwości, to od razu tam zaglądam ;)

      Usuń
  7. Uczę się z "Gramatyki", ale do hiszpańskiego - jeśli ta do niemieckiego jest tak samo dobra, to dobrze wybrałeś. Jasne, materiały "bardziej zaawansowane", typu repetytorium Bęzy są na pewno lepsze, te z Edgarda są dla początkujących, idealne na start.
    Książkę "dla średniozaawansowanych" mam, też do hiszpańskiego - i muszę przyznać, że wszystkie zagadnienia są zwyczajnie za proste. Według mnie, nadają się dla początkujących, a nie dla osób, które już jakieś pojęcie o języku mają.
    Do fiszek Edgarda nie mogę się przekonać i już. Cztery Głowy są u mnie na pierwszym miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gramatykę z niemieckiego tak naprawdę dopiero przejrzałem, bo jakoś nie mogłem zorganizować w tygodniu czasu, ale wydaje mi się całkiem przyzwoicie wykonana :)
      Co do fiszek wyd. Cztery Głowy - nie miałem niestety okazji z nich jeszcze skorzystać (w ogóle dopiero niedawno zacząłem przygodę z tradycyjnymi kartonikami), więc na razie nie mam własnego zdania ;-)

      Usuń
    2. Mam fiszki z wydawnictwa Cztery Głowy i mimo, że korzystam z nich mało regularnie to stwierdzam, że są czytelne i z czystym sumieniem mogę je polecić

      Usuń
  8. Nie korzystałam z materiałów do nauki angielskiego czy niemieckiego. Jednak z powodzeniem wykorzystuje pozycje z Edgarda do szlifowania francuskiego, hiszpańskiego i portugalskiego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja sam nie posiadam żadnej z przedstawionych pozycji, ale "Wielką Gramatykę Języka Angielskiego" mam zamiar kupić. Czekam tylko do świąt, bo wtedy Edgard ma fajne promocje na większość artykułów ;).
    PS: Chciałbym przy okazji pochwalić twojego bloga. Jest naprawdę ok! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas czytam 'nie kupuj Edgarda, to są książki z dość sporą ilością błędów i pisane na szybko'.
    Na twoim blogu jednak widzę, że całkiem sporo osób z nich korzysta i co najważniejsze SĄ ZADOWOLONE. Chyba sama się na coś w końcu skuszę, zakupoholizm książkowy mi niestety nie minął, a czasu na przerabianie materiałów coraz mniej...

    OdpowiedzUsuń